photo de l'article

Wyzwania pomagają nam wzrastać

38

Pastor N. PEDRO

Jako kościół i część ciała Chrystusa napotkamy wiele wyzwań. Od czasu do czasu, Pan zaproponuje nam wyzwania, które po ludzku mówiąc, nie będą dla nas możliwe do pokonania czy nawet podjęcia, będą wymagać z naszej strony ogromnego wysiłku. Jednakże to właśnie ten rodzaj wyzwań pomaga nam robić postępy w życiu i iść do przodu.


1. Jednego możecie być pewni, będziecie mieć wyzwania w życiu. 

Wyzwanie Boga dla Adama: robić rzeczy, których nigdy wcześniej nie robił. Nazwać wszystkie zwierzęta i uprawiać ziemię.

Gdy Bóg stworzył człowieka, natychmiast postawił przed nim wyzwanie. Przywołał Adama i rzekł do niego: nazwij wszystkie zwierzęta i uprawiaj ziemię. Możesz myśleć, że to nic specjalnego, ale dla kogoś, kto właśnie pojawił się na ziemi nazwać kilka tysięcy gatunków zwierząt i zacząć uprawiać ziemniaki, było na pewno wielkim wyzwaniem.

Pozytywna odpowiedź Adama na to wyzwanie z pewnością rozszerzyła jego zdolności i wprowadziła go na nowy poziom.

Wyzwanie, zwane Goliatem.

Biblia zawiera wiele historii, w których mężczyźni i kobiety wiary musieli podejmować wyzwania. Jedną z najbardziej znanych historii było pokonanie przez Dawida przeciwnika, który naturalnie był „niemożliwy” do pokonania. To, co jest najważniejsze to nie wielkość czy charakter twojego wyzwania, ale jakość wiary, która jest w twoim sercu. Dawid był człowiekiem przyzwyczajonym do wyzwań i za każdym razem, kiedy pojawiało się kolejne wyzwanie, stawiał mu czoła wzmocniony wcześniejszymi. Podczas kiedy cały Izrael drżał przed Goliatem, Dawid w sposób nieustraszony skonfrontował zaistniałą sytuację. Pragnienie Dawida, aby sprostać wyzwaniu przyniosło mu awans; z prostego pasterza, stał się szefem armii i zdobył wdzięczność całego ludu izraelskiego.

Wyzwanie Jezusa dla Filipa: dajcie wy im jeść.

Pewnego dnia Jezus głosił do tłumu. Jako że głosił przez dość długi czas i godzina była już późna, poinformowano Go, że ludzie nie mieli nic do jedzenia. Jezus zwrócił się do Filipa, mówiąc: „Skąd kupimy chleba, aby mieli co jeść? A mówił to, wystawiając go na próbę; sam bowiem wiedział, co miał czynić. Odpowiedział mu Filip: Za dwieście denarów nie wystarczy dla nich chleba, choćby każdy tylko odrobinę otrzymał”. (Jan 6: 5-7). Jezus właśnie rzucił mu wyzwanie, ale Filip, zamiast podjąć wyzwanie i zaufać Bożej mocy, odpowiedział według logiki ludzkiego rozumowania. Jezus powiedział swoim uczniom: „Dajcie wy im jeść”. Ale oni powiedzieli: „ Nie mamy więcej aniżeli pięć chlebów i dwie ryby, chyba żebyśmy poszli i kupili żywności dla wszystkiego ludu” (Łk 9:13).

Filip, odpowiadając na wyzwanie swoją własną logiką, stracił okazję, aby stać się świadkiem cudu od Boga i doświadczyć błogosławieństwa i wzrostu, których doświadczyli w przeszłości Adam i Dawid.

Osoba wiary potrzebuje wyzwań.

Narodzeni na nowo, ale bez wyzwań w naszym życiu popadamy w rutynę, monotonię i letniość. Potrzebujemy nieustannie nowych wyzwań, aby nasza wiara mogła się rozwijać. Naturalny człowiek jednak nie lubi wyzwań, gdyż one przeszkadzają i są czasem niekomfortowe. Przychodzą zazwyczaj nieoczekiwanie, wbrew naszej woli, ale jednocześnie dla naszego dobra. Z powodu naszego wychowania, nie lubimy wszystkiego, co jest nieoczekiwane, nieznane. Jednakże Pan jest czasem zmuszony działać w ten sposób w naszym życiu, aby nas niejako przymusić do pójścia dalej i do osiągnięcia większych rzeczy. Biblia mówi, że „ci, którzy znają Pana, będą robić wielkie rzeczy”.

2. Bóg przygotowuje nas do naszych wyzwań.

Bez przygotowania nie uda nam się stawić czoła wyzwaniom.

Wiele osób pragnie założyć własną firmę, ale nie mając niezbędnego przygotowania, ponosi porażkę. Biblia zachęca do wolności i do przedsiębiorczości, ale należy wiedzieć, że każdą rzeczą rządzą pewne zasady. Satelita poza orbitą nie jest „wolna”, ona jest po prostu na drodze do zderzenia z obiektem większym od siebie. Wolność jest niemożliwa bez porządku, reguł i autorytetu. Osoba, która chce wszystko robić na swój własny sposób, nie zależąc od nikogo, bez przygotowania i bez mentora, jest osobą skazaną na niepowodzenie i ryzyko kolizji. I to nie jest nawet kwestia tego, czy uda jej się osiągnąć coś, czy nie, ale jak długo uda jej się uniknąć kolizji z ciężarówką „TIR” i zostać zgniecioną ...

W następstwie pewnego typu nauczania, różne osoby przychodzą do mnie i mówią, że zdecydowały się rozpaczać swój własny biznes. Niestety, większość z tych osób napędzana jest entuzjazmem po usłyszeniu nauczania, ludzie ci nie są absolutnie przygotowani do takiego wyzwania. A bez przygotowania skazani jesteśmy na porażkę. Na początku próbuję bardzo delikatnie ich ostrzec przed podjęciem takiego wyzwania. To brzmi bardzo dobrze mieć swój własny biznes, ale czy te osoby wiedzą jak zdobyć klientów i kontrakty? Czy mają choćby podstawową wiedzę na temat marketingu i reklamy, aby móc podbić rynek? Czy potrafią zarządzać personelem, organizować pracę osób zatrudnionych, rozwiązywać konflikty i mają konieczną zdolność do samorozwoju, aby móc długotrwale kierować całym zespołem w skuteczny sposób? Czy mają jakiekolwiek kompetencje administracyjne, umożliwiające im zajęcie się całą „papierkową” dziedziną takiego przedsięwzięcia ? Wiele osób ponosi porażkę w prowadzeniu biznesu, gdyż brak im podstawowego przygotowania, chociażby na poziomie emocjonalnym. W konsekwencji zbyt duża odpowiedzialność spada na ich barki i zaczynają tracić kontrolę nad przerastającą ich sytuacją. Ogarnia ich starach i niepokój, ponieważ nie mają wiedzy, stają się zestresowani, nie mają więcej czasu dla Pana, dla ich rodzin, a także w wielu przypadkach to nie tylko biznes tonie, ale oni razem z nim.

Przygotowanie jest konieczne do osiągnięcia sukcesu.

Bóg systematycznie przygotowywał Dawida do stawienia czoła wszystkim wyzwaniom.

Zanim postawił go przed Goliatem, Bóg wysłał na jego drogę lwa i niedźwiedzia, „łatwiejszych do pokonania” według Boga (czasami Pan ma wielkie poczucie humoru). I rzekł jeszcze Dawid: „Pan, który mnie wyrwał z mocy lwa czy niedźwiedzia, wyrwie mnie też z ręki tego Filistyńczyka. Rzekł więc Saul do Dawida: Idź, a Pan będzie z tobą” (I Samuela 17:37).

Zanim zaatakujesz swojego Goliata skonfrontuj się najpierw ze swoim lwem lub niedźwiedziem … to się nazywa przygotowanie.

3. W tym przygotowaniu do pokonania naszych wyzwań, istotne jest nabyć zwycięską mentalność.

Mentalność zdobywcy.

Aby stać się osobą gotową do stawienia czoła wyzwaniom i zwyciężyć, należy wypracować w sobie mentalność zdobywcy. Bez takiego sposobu myślenia, nie ma się chęci do podejmowania wyzwań i pozostaje się zawsze na poziomie przeciętności.

Naprzeciw wyzwaniom, wiele osób zniechęca się, staje się obojętnymi, biernymi i w następstwie wycofuje się. Nie wiedzą, że podjęcie wyzwania i odniesienie sukcesu jest kluczem dla nich, aby pójść dalej. Biblia nie mówi o wierzących wygodnie siedzących w swojej strefie komfortu, ale o ludziach gotowych na podbój nowych ziem dla Królestwa Bożego. Prawdziwy lud Boży to jest lud zdobywający, który zrozumiał, że bez wyzwań nie ma zwycięstw. Kaleb miał mentalność zdobywcy i osiągnął dużo więcej niż inni. On nie usiadł pod bananowcem, czekając, aż obrany ze skórki banan spadnie mu do ust, najlepiej już przeżuty i gotowy do połknięcia, ale przeciwnie, uzbroił się w siłę, aby podjąć kolejne wyzwania.

Mentalność bojownika.

Bez tej mentalności, poddajemy się przy pierwszej trudności. Bóg nie obiecał nam, że nasze wyzwania zostaną natychmiast pokonane bez walki. Musimy nauczyć się walczyć o to, co uważamy za ważne, za warte zrealizowania się w naszym życiu. Jest zawsze cena do zapłacenia. W 1924 roku dwaj alpiniści byli częścią wyprawy w celu zdobycia Mount Everest. O ile nam wiadomo, nigdy nie dotarli na szczyt i nigdy nie wrócili. Gdzieś na tej ogromnej górze zostali pokonani przez naturę i zginęli. Po niepowodzeniu wyprawy, reszta grupy powróciła do domu. Na specjalnym wiecu w Londynie, jeden z tych, którzy wrócili, opisywał niefortunną przygodę. Następnie wskazując na wielką fotografię Mount Everest, wyświetlonej na ekranie zawołał : “Everest, staraliśmy się zdobyć cię po raz pierwszy i nas pokonałeś, staraliśmy się pokonać cię po raz drugi, ale znowu byłeś silniejszy od nas. Ale Everest, chcę, żebyś wiedział, że cię zwyciężymy, gdyż ty nie możesz więcej wzrastać, a my tak!".

Mentalność maratończyka, wytrwałości.

Przezwyciężyć nasze wyzwania nie jest kwestią minut, ale lat. Biec dwie minuty jest proste i każdy może to zrobić. Biec pięć minut jest do zrobienia i większość to potrafi. Biec dziesięć minut jest trudniejsze i nie każdy jest do tego zdolny. Biec dwie godziny, to jest bardzo trudne i tylko maratończycy mogą tego dokonać. Jesteśmy ludem bohaterów i Biblia mówi nam, aby biec w taki sposób, aby zdobyć medal.

Tylko ci, którzy są wytrwali, dochodzą do końca. Nasze wyzwania mogą czasami zająć trochę czasu, ale ci, którzy mają odpowiednią mentalność wiedzą jak stawić im czoła. Najważniejsze dla nich jest osiągnięcie pożądanego efektu. W pewnej reklamie telewizyjnej pewien pluszowy królik wiosłował, wiosłował i wiosłował, podczas gdy wszystkie inne króliki opadały z sił. Jego secret? Miał mocniejszą baterię. Kiedy opieramy się na Bogu, możemy biec i nie męczyć się, iść i nie ustawać: “Zmęczonemu daje siłę, a bezsilnemu moc w obfitości. Młodzieńcy ustają i mdleją, a pacholęta potykają się i upadają, lecz ci, którzy ufają Panu, nabierają siły, wzbijają się w górę na skrzydłach jak orły, biegną, a nie mdleją, idą, a nie ustają” (Izajasza 29:29-31).

4. Bądźmy gotowi, aby sprostać każdemu wyzwaniu, które Bóg umieści przed nami!

Jako Kościół i część ciała Chrystusa, będziemy mieli wiele wyzwań na naszej drodze. Od czasu do czasu, Pan postawi przed nam wyzwania, które nie będą po ludzku mówiąc łatwo dostępne, a nawet niemożliwe i będą wymagać od nas wiele wysiłku. Jednakże to właśnie ten rodzaj wyzwań przeniesie nas na wyższy poziom w życiu.

Bóg działa w taki sposób, aby wypracować w nas mięsień zwany wiarą. Wiara jest mięśniem i mięśnie nie rozwijają się, jeśli nie dajemy im ćwiczeń do wykonania. Nasza wiara nie będzie rosnąć, jeśli nie jest testowana, ale jak jest testowana i robimy to, co potrzeba do zwycięstwa, ona się rozwinie. Jedno jest pewne, nie musimy się niczego obawiać, ponieważ Biblia mówi, że wiara triumfuje w świecie. Równanie jest proste: „wiara w akcji równa się zwycięstwo w perspektywie”.

Oznacza to, że gdy mamy do czynienia z wyzwaniem, które wymaga naszej wiary, jeśli użyjemy jej, ona sprawi, że będziemy mieć zwycięstwo.

Pan przygotowuje nas do stawienia czoła naszym wyzwaniom. Biblia i Kościół są doskonałą szkołą do tego.