photo de l'article

Moc marzenia

294

Pastor N. Pedro

 

Kiedy Duch Święty porusza się w ludzkim duchu, tworzy marzenia i wizje. W czasach ostatecznych ci, którzy są młodzi w duchu, nie będą zależeć od okoliczności, by realizować marzenia. Popychani są gwałtownie do przodu przez wewnętrzny płomień, przez Bożą wizję, przez zdjęcie z przyszłości, którego pragną ze wszystkich sił.


W czasach Starego Testamentu widzimy w działaniu przede wszystkim Boga Ojca. W następnym etapie, w okresie Ewangelii, dowiadujemy się o ziemskiej służbie Jezusa Chrystusa, Syna Bożego. Dopiero w księdze Dziejów Apostolskich ma początek wylanie Ducha Świętego. Dzisiaj główną postacią akcji nie jest Ojciec ani Syn, tylko Duch Święty. Jezus wyjaśnił uczniom: „Lepiej dla was, żebym ja odszedł. Bo jeśli nie odejdę, Pocieszyciel do was nie przyjdzie, jeśli zaś odejdę, poślę go do was”.

Jezus był ograniczony w czasie i przestrzeni. Jego służba ograniczała się do osób, które mogły się do Niego zbliżyć, by słuchać i przyjmować bezpośrednio od Niego. Gdy Jezus wstąpił do nieba, Duch Święty zstąpił. On przyszedł, aby działać i poruszać się bez ograniczeń fizycznych i terytorialnych, na całej powierzchni ziemi. Duch Święty wypełnia w naszych czasach słowa Jezusa na swój własny temat: „Gdy Pocieszyciel przyjdzie, to, co ma przyjść, oznajmi wam”.

Poruszenie Ducha Świętego przynosiło różne rezultaty, w zależności od celu Jego działania. Z jednej strony, gdy unosi się nad pustkowiem, tworzy rzeczy materialne. Widzimy to działanie na początku, rezultatem tego było stworzenie. Z drugiej strony, gdy Duch Święty dotyka ciała ludzkiego, jego stan fizyczny się zmienia. Wiemy, że Duch Święty zstąpił na Marię, która poczęła dziecko. On dotyka się i tworzy zdrowie. Natomiast kiedy Duch Święty działa w duchu człowieka, w jego sercu, tworzy:

To, co Biblia nazywa wizją lub marzeniem

„I stanie się w ostateczne dni, mówi Pan, że wyleję Ducha mego na wszelkie ciało I prorokować będą synowie wasi i córki wasze, I młodzieńcy wasi widzenia mieć będą, a starcy wasi śnić będą sny” (Dzieje Ap. 2,17).

Nie chodzi tu o sny, które mamy w nocy, kiedy śpimy. Nie ma tu mowy o niezrozumiałych snach, bez znaczenia, które pojawiły się przy zamkniętych oczach. Bóg prowadzi w sposób jasny i zrozumiały ludzi całkowicie obudzonych. Kiedy Duch Święty działa w sercu jakiejś osoby, tworzy wizję przyszłości, daje marzenie dla jej życia.

Gdy Duch Święty daje komuś marzenie, są możliwe dwie postawy. Postawa, w której osoba otrzymawszy marzenie do zrealizowania lub wizję, by stać się kimś, koncentruje swój wzrok na celu, który ma przed sobą i zaczyna podążać w tym kierunku. Osoba ta według Biblii jest „młodzieńcem”, ponieważ ma wizję Ducha Świętego. Natomiast osoba, która marzy o czymś, mówi sobie „tak bardzo chciałbym ...”, ale jednocześnie spogląda wstecz, zamiast podążać w kierunku marzenia, nie otrzyma nigdy nic. Biblia nazywa taką osobę „starcem”, nie z powodu wieku, ale dlatego, że spogląda na marzenie, które jest jej proponowane, i mówi: „To już nie dla mnie ...”.

Mojżesz miał osiemdziesiąt lat, gdy otrzymał marzenie o ziemi obiecanej, był wiec „młodzieńcem”. Zaczął podążać za wizją. Są osoby, które mają trzydzieści lat, ale kiedy Duch Święty mówi do nich, odpowiadają: „Byłoby dobrze ..., ale nie osiągnę tego nigdy”. Zachowują się jak starcy, wyzbywając się w rzeczywistości mocy marzenia.

Marzenie Józefa

Sukces Józefa został zapoczątkowany w marzeniu. Marzył, aby panować.

Mówił im bowiem: Posłuchajcie, jaki miałem sen. Śniło mi się, że wiązaliśmy snopy w środku pola i wtedy snop mój podniósł się i stanął, a snopy wasze otoczyły go kołem i oddały mu pokłon. Rzekli mu bracia: Czyż miałbyś jako król panować nad nami i rządzić nami jak władca? I jeszcze bardziej go nienawidzili z powodu jego snów i wypowiedzi” (I Mojżeszowa 37, 6-8).

Józef doświadczył zdrady, fałszywych oskarżeń i niesprawiedliwości. To jego marzenie pomogło mu wytrwać i kontynuować drogę z podniesioną głową. Osoba, która ma w sobie marzenie, przechodzi w życiu przez trudne momenty, zachowując niezachwiane przekonanie, że nadejdą lepsze dni. Ta nadzieja chroni ją przed zniechęceniem i zgorzknieniem. Jej marzenie przemienia tragedie w zwycięstwa.

Jakiś czas później, gdy pojawił się głód w kraju, bracia Józefa przyszli do Egiptu, by nakupić żywności. Nie zdając sobie sprawy, kim był faktycznie Józef, przedstawili mu się:

„A Józef był wielkorządcą w kraju. On to sprzedawał zboże całemu ludowi w kraju. A gdy przyszli bracia Józefa, oddali mu głęboki pokłon aż do ziemi. ... I przypomniał sobie Józef sny, które mu się śniły o nich ...” (I Mojżeszowa 42,6-9).

Józef marzył o czymś, co się następnie wypełniło. Marzenie jest sposobem, którego Duch Święty używa, by zapowiedzieć to, co ma się wydarzyć w przyszłości. Marzenie może wydawać się odlegle, niemożliwe do zrealizowania, ale tak samo, jak w przypadku Józefa, marzenie zainspirowane przez Ducha Świętego na pewno się urzeczywistni.

Definicja marzenia

Zarówno sukces, jak i porażka, nie są wynikiem przypadku, ale rezultatem marzenia. Kiedy ktoś ma marzenie odnośnie do dziedziny zawodowej i widzi siebie jako kierownika dużej ekipy w gospodarce przestrzennej, to jest to marzenie zasiane przez Boga. Od tego momentu Duch Święty angażuje się w jego realizację. W Abrahamie zostało zasiane marzenie: stać się ojcem wielu narodów. W tamtym okresie bezdzietny zaczął marzyc o wielu dzieciach, i Duch Święty zainterweniował, by zrealizować to marzenie.

W rzeczywistości marzenie jest punktem wyjścia w życiu chrześcijanina. John Watts, wynalazca maszyny parowej, zaprosił pewnego dnia grupę ludzi, by pokazać im swoje wynalazki. Podczas gdy wszyscy podziwiali maszyny z ekspozycji, John Watts powiedział: „To, co widzicie dziś na własne oczy, ja widziałem od dawna w moich marzeniach”. Marzenie nie jest niczym innym jak przygotowaniem.

Wszystko zaczyna się od marzenia. Walt Disney powiedział: „Jeśli możecie marzyć, to może się wydarzyć”. Poprzez marzenie możemy poznać, co się wydarzy w przyszłości. To jest Boży sposób, by zapowiedzieć nam dalszą część naszego życia. Przyszłość jest częścią wymiaru, którego istota ludzka nie może znać. Ponieważ istniejemy w trzech wymiarach, nie możemy poznać tego, co czeka nas w przyszłości, a co stanowi element czwartego wymiaru. Abraham był zbyt stary, by móc myśleć, że będzie miał dzieci, ale Bóg, który mieszka w czwartym wymiarze, wiedział dobrze, że będzie je miał! Bóg dał mu więc marzenie.

Marzenie jest elementem czwartego wymiaru, przeniesionym do trzeciego wymiaru, aby pokazać nam zdjęcie z naszej przyszłości. Gdy tylko otrzymamy to zdjęcie, możemy poprowadzić nasze życie ku przeznaczeniu. Osoba, która marzy, by zostać dyrektorem i robić interesy z ludźmi, znając swoją przyszłość, dopasuje dokładnie rzeczy i otoczenie do swojego przeznaczenia. Pobierze się z kimś, kto będzie czuć się swobodnie w takim otoczeniu, a nie z kimś, kto nie będzie chciał uczestniczyć w posiłku z ludźmi biznesu.

Dzięki marzeniu Józef mógł rozpoznać, że żona Potyfara nie była dla niego. Kobieta, którą miał poślubić, musiała być gotowa do panowania.

Marzenie to spotkanie z przeznaczeniem, które zaburzy codzienny rytm życia człowieka. Nie pozwala podejmować bezsensownych decyzji, pobudza do robienia rzeczy, których nigdy się nie robiło. Wprowadza coś nowego do życia, łamie bariery i przesuwa ograniczenia. To zdjęcie z przyszłości rozpala wewnętrzny płomień, który w trudnych momentach pozwala kontynuować walkę, aż do zwycięstwa.

Pewien mężczyzna leżał w śpiączce. Kiedy jego pastor go odwiedził, mężczyzna obudził się i powiedział: „Pastorze, ja umieram. Módl się o mnie, by Bóg przyjął mnie w niebie”. Pastor odpowiedział: „Nie mów tak! Zrób to, co ci powiem. Wyobraź sobie, że siedzisz przy stole z żoną i dziećmi. Następnie zobacz, jak spacerujecie razem po wiosce. Jest piękna pogoda, jesteście wszyscy szczęśliwi ... W momencie, gdy będziesz marzył, ja będę się modlił, by tak się stało”. Mężczyzna posłuchał i zrobił tak, po krótkim czasie zaczął nabierać sił. Zamiast umrzeć, wyszedł ze szpitala, aby spełnić to, o czym marzył!

Marzenie dodaje sił pomimo przeciwności. Moc marzenia pomaga wam przebić się przez rozpalone strzały wroga. Jest jak kamień wystrzelony z procy, aby wbić się głowę naszych wrogów. Marzenie powoduje zazdrość, wywołuje opozycję, ale niemożliwym jest zatrzymać kogoś, kto ma marzenie.

W poszukiwaniu własnego marzenia

W życiu, które prosperuje, istnieją ważniejsze rzeczy niż poznanie marzenia. Osoba bez marzenia żyje, przechodząc z jednej pracy dorywczej do drugiej, z wydarzenia do wydarzenia. Sama podejmie decyzje, koncentrując się jedynie na chwili obecnej, nie przejmuje się przyszłością. Nie buduje nic wielkiego w swoim życiu, robi niewielkie postępy.

Marzenie jednak nie jest czymś, co się wybiera. Nie jest ono określone przez własną wolę. Bóg włożył marzenie w ducha każdego wierzącego poprzez Ducha Świętego. Jest uśpione, ukryte, w oczekiwaniu, by być ujawnionym. Dlatego też nie chodzi o to, by wybrać marzenie, ale o to, by je odkryć.

W pewnym momencie Bóg „obudził ducha” Cyrusa, króla Persji. Innymi słowy, Bóg obudził go w celu zrealizowania marzenia, które przygotował dla niego. Cyrus, więc zaczął je wypełniać. Cyrus jest przykładem tego, czego Bóg chce dokonać w każdej osobie: obudzić ducha, by móc uświadomić sobie własne marzenie.

W odkrywaniu marzenia bardzo ważne jest zbadanie własnych ambicji. Martin Luter King był pastorem, który w każdą niedzielę wiernie głosił przesłanie ewangelii. Nagle pewnego dnia powstał, by ogłosić: „Miałem sen”. Marzył, że pewnego dnia jego dzieci pójdą do szkoły ze wszystkimi innymi dziećmi. Biali i Czarni w tym samym autobusie, w tych samych szkołach, mając te same możliwości! Jego marzenie pochodziło od Boga, który obudził jego ducha, by objawić mu dokładniej plan dla jego życia. Poświecił on całe swoje życie na realizację marzenia, co spowodowało, że wyszedł z przeciętności i zaznaczył się w historii.

Marzenie pochodzi od Boga i nie powinno być narzucone przez innych. Czasami rodzice marzą, by ich dziecko zostało lekarzem lub sędzią. Jednak żaden rodzic nie powinien narzucać swego marzenia dziecku. Niektóre sfrustrowane osoby chcą, aby inni wypełnili to, czego one same pragnęły, a nie mogły wypełnić.

Marzenie nie powinno być inspirowane marzeniem kogoś innego. Kiedy jakaś osoba w poszukiwaniu marzenia jest zainspirowana sukcesem lub entuzjazmem innych, może ona przez to przegapić prawdziwe Boże marzenie dla swojego życia.

Co więcej, prawdziwe Boże marzenie nie zawiera nigdy egoistycznego celu. Marzenie, które Bóg dał Józefowi, nie było dla Józefa. Było ono dla jego ojca Jakuba, jego braci, dla Egiptu, dla Bożego Królestwa. Marzenia, które Bóg daje, nie są dla nas, ale dla naszego Ojca niebiańskiego, dla naszej rodziny, dla ziemi, na której mieszkamy, dla Bożego Królestwa.

Istnieją trzy typy Bożych marzeń

Po pierwsze, jest „marzenie misji”, główne marzenie, wokół którego będzie się obracać całe życie człowieka. To jest najważniejsze marzenie, by je zrozumieć i wypełnić. Bez spełnienia tego marzenia jest niemożliwe życie w doskonałej Bożej woli, ponieważ przedstawia ono plan Boga dla życia człowieka. W zależności od marzenia - misji, wybierzemy współmałżonka, szkolenie oraz istotne sprawy w naszym życiu.

 Po drugie, osoba, która w swoim życiu już wypełnia marzenie misji, będzie miała również „osobiste marzenia”. Bóg, któremu podoba się posłuszeństwo człowieka i jego praca, da mu marzenia, które dotyczyć będą jego życia osobistego. Jeśli marzy o jakimś konkretnym domu, a zajmuje się już Bożym marzeniem, Bóg da mu to, czego pragnie jego serce.

Po trzecie, istnieją chwilowe marzenia, pragnienia, które pojawiają się w sercu każdego człowieka. To są malutkie marzenia, których realizacja dodaje nieco łagodności do naszej egzystencji. Biblia mówi: „Spełnione życzenie miłe (słodkie) jest duszy ...” (Przypowieści 13,19).

Gdy chrześcijanin żyje w Bożym marzeniu, jest on wybrany przez Boga dla Niego i przynosi owoce. Przynosi rezultaty, korzyści i zyski. Na dodatek ustawia się w pozycji, by otrzymać wszystko, o co poprosi Ojca. Biblia mówi: „Nie wy mnie wybraliście, ale Ja was wybrałem i przeznaczyłem was, abyście szli i owoc wydawali i aby owoc wasz był trwały, by to, o cokolwiek byście prosili Ojca w imieniu moim, dał wam” (Jana 15,16).

Odkryjcie wizję, jaką Duch Święty włożył do waszego ducha i skosztujcie mocy marzenia.

 

Urywek nauczania pastora N. Pedro